2016/04/07

A więc...

Dobry!

Zacznę od tego, że zupełnie zapomniałam o tym, że mam dodawać posty i o pomyśle na tego posta. Typowa ja. Powiem tak, że mam dużo pomysłów na wszystko, ale nigdy nie wiem jak je ująć w słowa. Z resztą ja tak mam zawsze. Jestem osobą, która nigdy nie wie co powiedzieć i woli siedzieć cicho, tylko raz na jakiś czas się odezwać. Czasami chciałabym się nauczyć tak swobodnie z kimś rozmawiać, ale kiedy tylko zaczynam coś z tym robić... Kiedy się odzywam, rozmawiam z kimś obcym albo chociażby znajomym z klasy, z którym nie utrzymuje bliższych kontaktów to moje ręce od razu zaczynają się trząść, a serce bić jak nie wiem. Wkurza mnie to bardzo.

Zaczęłam od bzdur i już kończę. Szczerze to chce już mieć to zadanie za sobą. Miała oceniać te blogi w kwietniu i już się nie mogę doczekać wtorku. Jest mi chyba nawet obojętne to jaką ocenę dostanę, byleby już nie myśleć o tym. Mam ważniejsze rzeczy do roboty. Jakoś pod koniec dnia humor mi się zepsuł. Chyba skończę już pisać te bzdury...

Na koniec jedyne dodam jakie słodkie coś, które mi poprawi humor.

2016/03/26

Chwila dla muzyki

Cześć i czołem! W dzisiejszym poście opowiem Wam jak i kiedy zaczęłam słuchać tego czego słucham. Zacznę od tego, że słucham trzech gatunków - pop, rock i kpop. Nie wiem jak wy, ale ja jeszcze parę lat temu nie słuchałam muzyki tak "na poważnie". Bardziej byłam zajęta zabawą na podwórku. No chyba, że liczy się Hannah Montana. Za to teraz słucham muzyki w każdej wolnej chwili. Chciałam opisać moje wrażenia, kiedy słucham muzyki, ale zdałam sobie sprawę, że nie umiem tego opisać.

Zaczęło się od popu. Moje początki na zajęciach tanecznych trochę się do tego przyczyniły, gdyż pierwszy mój występ na scenie był do piosenki Baby Justina Biebera. Chociaż w sumie wtedy mieli wszyscy bzika na jego punkcie, a ja wtedy byłam jedną z tych co nie znają jego fenomenu. Później zaczęłam grzebać po internecie i znalazłam coś takiego jak fanfiction, oczywiście z Justinem w roli głównej. Już od samego początku mi się podobały, ale teraz chyba już z nich wyrosłam bo nie czytam już ich praktycznie w ogóle. One doprowadziły mnie do twittera i szczerze na początku założyłam go tylko po to, aby być informowana o nowych rozdziałach, ale później dowiedziałam się o fandomach i wszystko dalej się samo potoczyło. Zaczęłam słuchać Justina, Austina, Demi i do dzisiaj mi to zostało. Z rockiem to w sumie było prosto. Lubię poznawać nowe rzeczy i po prostu zaczęłam na youtube wpisywać przypadkowe nazwy zespołów o których słyszałam.

Kpopem zainteresowałam się w te wakacje, a dokładniej w lipcu, czyli słucham go już dziewięć miesięcy. Pamiętam dzień kiedy pierwszy raz włączyłam piosenkę EXO. To była niedziele. Bardzo mi się nudziło, a na tl akurat miałam dramę między fankami 1D a EXO. Z nudów weszłam na youtube i pierwsza piosenka jaka mi wyskoczyła to była Call Me Baby. Później zaczęłam więcej kpopowych zespołów poznawać i dalej jestem chyba na ty etapie poznawania.

To by było na tyle. Nie będę Was okłamywać. Byłam zmuszona do napisania tego postu. Tak bardzo mi się nie chciało, ale to chyba dlatego, że w końcu to zadanie domowe. Za to mam pomysł na kolejny post i w sumie to chciałam to dodać tutaj, ale to by było chyba za długie. Także do następnego posta! xx

2016/03/19

Filmy, dramy i seriale

Dzień dobry, ludziska! Dzisiaj tematem posta są filmy, dramy i seriale. Brak mi pomysłów na posty. Nie jestem kreatywną osobą, ale na dobrej ocenie mi zależy. Więc zacznę od filmów. W sumie nie oglądam ich dużo, a jak już oglądam to zwykle to są ekranizację książek albo horrory, dramaty. Nie lubię komedii.

Z wszystkich filmów jakie oglądałam pamiętam tytuły tylko dwóch z nich. Oczywiście jakbym pomyślała to jeszcze może więcej by mi się przypomniało, ale te dwa filmy naprawdę bardzo polecam.

Pierwszy z nich ma tytuł Gierka. 
Film opowiada o dziewczynce, która przenosi się ze zwykłej szkoły do renomowanej prywatnej. Nie do końca potrafi się zaaklimatyzować w nowej szkole. Pewnego dnia spotyka mężczyznę, który zaczyna ją uczyć grać w szachy, ale w specyficzny sposób. Sama musi dochodzić do tego w jaki sposób każdy z pionków się porusza.

Drugi to Jamesy Boy.
Film jest oparty na faktach. Opowiada o nastolatku, członku gangu, który zostaję zamknięty w więzieniu o zaostrzonym rygorze. W filmie są takie przeskoki. Raz pokazuję to co on robi w więzieniu, a raz to co robił na wolności. No i w sumie za bardzo nie wiem co napisać, bo film dawno oglądałam, ale to, że pamiętam jeszcze jego tytuł to znaczy, że jest bardzo dobry, a przynajmniej dla mnie.

Przejdę teraz do dram. Paru z Was może nie wiedzieć co to jest także już tłumaczę. Dramy to są tak jakby seriale tylko one są japońskie, koreańskie albo chińskie. Nie oglądam ich dużo, bo z nimi mam tak jak z książkami. Bardzo łatwo mnie nudzą, ale są też takie, dzięki których moje serce szybciej zabije. Może zamiast opisywać wszystkie to wypisze te, które najbardziej lubię i polecam.

Sassy Go Go
Hi! School: Love On
To The Beautiful You
Heartstrings
Heirs
My Love From The Star
Moorim School
Descendants Of The Sun

Myślałam, że jest ich więcej, ale dobra. Pewnie o jakiejś dramie zapomniałam. Jestem właśnie w trakcie oglądanie tych dwóch ostatnich, a ta pierwsza to moja ulubiona. Możecie dramy obejrzeć za darmo na viki.com tylko musicie ustawić język polski. Jedyna wada strony jest taka, że pojawiają się co jakiś czas reklamy. Można je obejrzeć też na drama-online tylko tam trzeba się zarejestrować.

Kolejny punkt to seriale. Cóż, jestem leniwa i nie chce mi się opisywać ich fabuły, ale jestem pewna, że większość z nich znacie albo nawet i wszystkie.

The Walking Dead
American Horror Story
Terra Nova
Faking It

Najbardziej polecam Terra Nova i The Walking Dead. Uprzedzam, że tego pierwszego jest tylko jeden sezon nad czym bardzo, bardzo ubolewam.

To by było na tyle. Do nowego posta! xx

2016/03/14

Głupia i zapominalska ja + książki

Witam ponownie na moim blogu! Jako, że nikt tego nie czyta to będę pisać tutaj swobodnie takie bzdury, że nie wiem. W pierwszym poście napisałam, że notki będą się pojawiać raz na miesiąc. Cóż.. Surprise! Pomyliło mi się to z jednym postem na tydzień. Cała ja. Dlatego też jestem w dupie, ponieważ zapomniałam w tamtym tygodniu dodać notki, a co za tym idzie. Prawdopodobnie ocena w dół z informatyki. Trzeba to jakoś nadrobić i może jakoś mi się poszczęści. Ale, ale w tytule dzisiejszej notki są też książki, które wielbię, kocham i nie widzę życia bez nich. Jak to powiedziała kiedyś Wisława Szymborska:

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła."

Tak bardzo zgadzam się z tym co powiedziała/napisała.

Zacznę od tego jakie książki czytam. Różne. Dramaty, horrory, fantasy, sci-fi, ale z tych co wymieniłam najbardziej lubię fantasy albo takie podchodzące troszkę pod ten klimat, może troszkę z nutką sci-fi, ale też takie nie z przegięciem fantastyki. Powiem Wam, że nie mam ulubionego autora, bo zwykle nie patrze się na to kto je piszę, ale jak one są napisane. A jak już mnie książka tak mega wciągnie to mogę być nawet dumna z autorki/autora! Przykładem jest autorka Mrocznych Umysłów. Alexandra Bracken ma dopiero dwadzieścia kilka lat, a z tą książką osiągnęła wielki sukces! To moja ulubiona książka, kocham ją całym moim serduszkiem i nie wiem o czym ja bym Wam tu teraz pisała, gdybym nie znalazła jej w internecie. Czytałam ją już kilka razy i znowu jestem w trakcie drugiej części, co jest głupie z mojej strony bo mam szkołę i nie za dużo czasu, ale nie mogę się oprzeć! Książka wciąga już od pierwszego słowa! Kiedy dostałam tą książkę do rąk poważnie przeszedł mnie taki przyjemny prąd jak w fanficach, kiedy to bohaterka niechcący dotyka bohatera. Oprócz tej serii polecam także serie Oddechy to druga moja ulubiona zaraz po Mrocznych Umysłach. Niezgodną także polecam jest o niebo lepsza od filmu, Jeszcze pierwsza część ekranizacji jest w porządku, ale przy drugiej nawet nie dotrwałam do połowy i nie mam ochoty oglądać nawet wiernej, ale książkę jak najbardziej polecam 

A jakich nie lubię? Hmm... to jest trudne, bo nie umiem wymienić książek, które mi się nie podobały, a szczerze było ich bardzo dużo, one wręcz mnie nudziły, ale były aż tak denne, że nie zapamiętałam tytułów. Ale powiem w skrócie, że nie podobają mi się książki Johna Greena. Są dla mnie takie lekkie, a ja raczej wole jak się coś dzieje. Nie podobała mi się książka Hopeless, która już jest innego autora. Doszłam do połowy i mnie znudziła, ale pewne było to, że koniec byłby najlepszy, bo dużo ludzi mi to już mówiło, ale mnie książka musi wciągnąć już od samego początku, żebym do końca ją przeczytała. No i oczywiście musi być w moim guście. Innym może się podobać, a niektórych mega nudzić.

Zacznę temat lektur, chociaż to będzie pewnie krótkie. Ludzie mówią, że lektury są nudne, owszem niektóre są, ale parę jest naprawdę ciekawych jak na przykład Kamienie na szaniec. Przyznam się, że na początku wydało się nudne, ale to dlatego, że nie skupiłam na niej wystarczające uwagi. Powiem tyle, czytałam ją w drugiej gimnazjum, a teraz jestem w pierwszej liceum i szukam ebooka, żeby to kolejny raz przeczytać. Książka bardzo wzrusza i nie zrażajcie się do niej tylko dlatego, że jest lekturą szkolną. Natomiast filmu nie polecam, owszem wzruszył mnie, ale cały film szczerze był skupiony tylko na Rudym i jego ratowaniu, a Alka praktycznie w nim nie było nad czym bardzo ubolewam, bo jest moim ulubionym bohaterem. Kolejną lekturą, którą warto przeczytać jest Oskar i pani Róża. No i tu za bardzo nie wiem co mam napisać, ale polecam bardzo książkę, bo po pierwsze jest krótka, a po drugie bardzo wzruszająca. Mały Książę także jest lekturą wartą przeczytania. Ostatnią książką jest Ten Obcy, którą czytałam jeszcze w podstawówce i prawdę mówiąc od tej książki zaczęła się moja przygoda z czytaniem i pewnie dlatego ją pamiętam i uwielbiam.
To by było na tyle, chyba. Cóż, jestem otwarta na Wasze propozycje książek, głównie dlatego, że nie wiem co jest warte przeczytania - takie są skutki tego, że nikt ze znajomych nie czyta książek, ich życie musi by nudne - może, któraś z Waszych propozycji mi się spodoba.

No to do następnego postu! xx

2016/03/02

Cześć, cześć!

Cześć, cześć wszystkim! Mam na imię Gosia i piszę to tylko dlatego, że moim zadaniem na informatykę jest stworzenie własnego bloga. Uprzedzam, że kreatywną osobą nie jestem i będę pisać tu tylko raz na miesiąc. Może później to się jakoś rozkręci, a nawet spodoba to zacznę taki blog prowadzić na poważnie, ale na razie to tylko zadanie domowe.

Zacznę od tego czym się interesuje. No to tak. Kocham czytać książki, jestem molem książkowym i nie wyobrażam sobie życia bez nich. A jaki gatunek najbardziej lubię? Nie mam takiego. Po prostu czytam to co mnie zaciekawi, ale nie fajnie jak już na początku mi się znudzi, a mnie łatwo znudzić. Moją ulubioną serią jest seria Mroczne Umysły. Bardzo polecam bo książka wciąga już od pierwszej strony, a przynajmniej ze mną tak było. Oprócz tego kocham sport. Ruch fizyczny to moje życie. Mogłabym grać w gry zespołowe albo biegać cały dzień. Sprawia mi to ogromną frajdę. Uwielbiam także tańczyć. Byłam w zespole tanecznym przez 5 lat, ale z powodu ogromu nauki postanowiłam zrezygnować z zespołu co wcale nie oznacza, że zrezygnowałam z tańca. Tańczę sobie dalej, ale w swoim zamkniętym pokoiku.

Chyba na tym skończę mój pierwszy wpis. Czy was zaciekawiłam to nie wiem. Nie mam nawet zielonego pojęcia czy będzie to ktoś czytał. W sumie fajnie by było jakby komuś się to spodobało.
A no tak, zapomniałam jeszcze o muzyce. Słucham muzyki w każdej wolnej chwili, a czego? Różnie, ale głównie to słucham trzech gatunków- kpopu, popu i rocka.

Hmm... i już nie wiem co pisać. Chyba jestem nudną osobą.