2016/04/07

A więc...

Dobry!

Zacznę od tego, że zupełnie zapomniałam o tym, że mam dodawać posty i o pomyśle na tego posta. Typowa ja. Powiem tak, że mam dużo pomysłów na wszystko, ale nigdy nie wiem jak je ująć w słowa. Z resztą ja tak mam zawsze. Jestem osobą, która nigdy nie wie co powiedzieć i woli siedzieć cicho, tylko raz na jakiś czas się odezwać. Czasami chciałabym się nauczyć tak swobodnie z kimś rozmawiać, ale kiedy tylko zaczynam coś z tym robić... Kiedy się odzywam, rozmawiam z kimś obcym albo chociażby znajomym z klasy, z którym nie utrzymuje bliższych kontaktów to moje ręce od razu zaczynają się trząść, a serce bić jak nie wiem. Wkurza mnie to bardzo.

Zaczęłam od bzdur i już kończę. Szczerze to chce już mieć to zadanie za sobą. Miała oceniać te blogi w kwietniu i już się nie mogę doczekać wtorku. Jest mi chyba nawet obojętne to jaką ocenę dostanę, byleby już nie myśleć o tym. Mam ważniejsze rzeczy do roboty. Jakoś pod koniec dnia humor mi się zepsuł. Chyba skończę już pisać te bzdury...

Na koniec jedyne dodam jakie słodkie coś, które mi poprawi humor.